380geronimo

Geronimo – Indianin, który nigdy nie umarł

Wiele osób zapisało się w historii Dzikiego Zachodu, który rządził się swoimi własnymi prawami. Pojedynki były tam codziennością, a śmierć można było spotkać tuż za zakrętem. Gdy jednak śmierć ponosił ktoś z rodziny, ktoś bliski, w sercu osoby, która kogoś utraciła, rodziła się chęć zemsty, która musiała być dokonana. Podobnie było w przypadku Geronima – walecznego Indianina, który swoje życie podporządkował zemście, walce i ciągłej ucieczce. Zapraszam do bliższego poznania Jego historii, która rozegrała się na legendarnym Dzikim Zachodzie.

Geronimo urodził się w 1829 roku w okolicach kanionu Nodoyohn w Arizonie. W wieku siedemnastu lat stał się prawowitym wojownikiem. Jednak jego historia rozpoczyna się znacznie później, bo dopiero w roku 1858, kiedy to oddział meksykańskiego wojska dokonał masakry na praktycznie pozbawionych ochrony kobietach i dzieciach. Masakra pod Janos pochłonęła 75 osób (25 zabitych i 50 porwanych), w większości kobiet i dzieci. Wśród zabitych znalazła się matka, żona i trójka dzieci indiańskiego wojownika. To wydarzenie rozpaliło płomień nienawiści w sercu Indianina, który skierowany był w stronę białych. Odtąd jego życie miało być podporządkowane zemście.

Imię “Geronimo” niosło ze sobą strach. Mieszkańcy okolicznych stanów nie mogli spać spokojnie. Gdy Apacze weszli na wojenną ścieżkę, Geronimo wykazał się walcząc jak żaden inny wojownik. Posługiwał się tylko nożem, a jego walka miała zostać nagrodzona, gdy został mianowany wodzem wojennym. Płomień zemsty nie został jednak zgaszony, a serce wciąż przepełniał żal do białych. Wyprawy wojenne skierowane przeciw Meksykowi organizowane były jeszcze wiele razy. Przemierzając ten kraj, Geronimo zapisywał swoją legendę krwistym atramentem. Nieszczęśnicy, którzy spotykali go na jego wojennej ścieżce, ginęli. Nie szczędził nikogo. Walczył nawet z Amerykanami. Jego wrogiem był każdy biały człowiek.

Geronimo wraz ze swoimi wiernymi ludźmi wiele razy był więziony – sprowadzany do rezerwatów i tam zamykany. Przeważnie udawało się mu uciec. Jego dusza była wolnym ptakiem, który nie dałby się zamknąć nawet w złotej klatce. Jednak wbrew temu, Geronimo został ostatecznie pokonany w Kanionie Szkieletów, gdzie został schwytany ostatni wolny, walczący Indianin.

Wraz ze swoimi ludźmi Geronimo został przetransportowany na Florydę. Po kilku innych przesiedleniach został ulokowany w Fort Siill (dzisiejsza Oklahoma). Indianin często pokazywał się publicznie. Sprzedawał swoje autografy, łuki i strzały.
Jego historię można poznać z książki, którą sam tworzył. Słowa wypowiedziane przez 80-cio letniego Geronimo zostały spisane przez S. M. Barrett w książce “Geronima żywot własny”. 17 lutego 1909 na łożu śmierci wypowiedział następujące słowa:

“Nigdy nie powinienem był się poddać, powinienem był walczyć aż do końca.” – Geronimo

 

Redaktor
Dawodi


Zapraszamy do gry w The West

1 raz komentowano: “Geronimo – Indianin, który nigdy nie umarłDodaj swój →

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>