artykuł

Indianie: Słów kilka o koralikach

Dla odmiany dziś poruszyłam trochę temat historii. Historii dość nietypowej, bo… Opowiadającej o początkach koralikowego rękodzieła wśród Indian Ameryki Północnej. Zainteresowani? Zapraszam więc do przeczytania :)

Zanim w Ameryce Północnej pojawiły się koraliki przywiezione przez białych, Indianie używali wielu rzeczy, które spełniały te same funkcje. Bardzo lubili wykorzystywać muszelki dentalium, które miały już gotowe otworki, dzięki czemu można było od razu je nawlekać. Inne trzeba było natomiast obrabiać i przewiercać. Przykładowo na cmentarzu Indian Pueblo w Arizonie znaleziono koraliki wykonane z czarnego kamienia, których średnica wynosiła 1,2-3mm! Niektóre z odnalezionych tam naszyjników mierzyły nawet po 10m długości i składały się z sześciu sznurów, zawierających około tysiąca koralików na każdym z nich. Do dziś pozostało tajemnicą w jaki sposób w tych maleńkich koralikach zrobiono otwory. Niestety z wczesnego historycznego okresu zachowało się bardzo mało rzeczy wykonanych z tradycyjnych materiałów.

Techniki zdobienia koralikami naturalnymi rozwinęły się dopiero w późniejszym okresie. I tak następnie muszelki dentalium oraz zęby jelenia stały się ulubionym surowcem wykorzystywanym przy zdobieniach. Wraz z pojawieniem się możliwości zdobycia szklanych koralików europejskich, bardzo szybko zastąpiono wykorzystywane wcześniej materiały. Wyjątkiem były wampumy, które jeszcze przez bardzo długi czas wykonywane były z muszelek, najprawdopodobniej ze względu na ich unikalne kolory, których nie posiadały sztuczne koraliki.

W XVIII wieku przemysł szklarski nie był jeszcze zbyt dobrze rozwinięty, dlatego pierwsze przywiezione koraliki były bardzo drogie, trudne do zdobycia, a w dodatku przezroczyste i w dużych rozmiarach. Z czasem stopniowo zaczynały się pojawiać również nieprzezroczyste koraliki, przede wszystkim w kolorze białym i niebieskim. Około 1840 roku pojawiły się też mniejsze koraliki (przywiezione z terenów dzisiejszych Czech), które stały się stałym towarem handlowym z Indianami, którzy od tej pory używali ich jako podstawowy materiał do wyszywania i innych dekoracji. Niestety nie wszystkie barwy były jednakowo dostępne. Najtrudniej było zdobyć kolor czerwony, który w tamtych czasach był bardzo drogi.

Pierwsze koralikowe ozdoby nie były tak kolorowe i perfekcyjne, jak wykonywane obecnie. Ze względu na to, że surowiec był bardzo drogi i wielu Indian nie mogło sobie pozwolić na zakup dużej ilości, wykorzystywano w miarę możliwości wszystkie koraliki, jakie były akurat dostępne. Stąd też obok koralików o jednolitej barwie trafiają się przezroczyste, odblaskowe, o różnym odcieniu czy grubości.

W tym miejscu należy wspomnieć, że z indiańskim rękodziełem związany jest pewien przesąd. Otóż nigdy nie należy wykonywać perfekcyjnie danej rzeczy, zawsze trzeba sobie zostawić możliwość dalszego rozwoju. Każdy więc wyrób powinien mieć w sobie jakąś drobną skazę, celową pomyłkę. Dlaczego tak? Indianie uważali, że jesteśmy tylko ludźmi i nie możemy osiągnąć doskonałości. Perfekcja w wykonaniu mogła sprowadzić niepowodzenie. Tyczyło się to nie tylko wyszywania koralikami.

 

 

W kolejnym artykule opowiem szerzej o wzornictwie stosowanym przez różne indiańskie plemiona. Także zachęcam do obserwowania naszego Dziennika oraz komentowania :)

Red. Sunka Wakan


Zapraszamy do gry w The West

1 raz komentowano: “Indianie: Słów kilka o koralikachDodaj swój →

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>