sintegleska

Indiańscy Wodzowie – Cętkowany Ogon

Witajcie kowboje! Serdecznie zapraszam do zapoznania się z dzisiejszym artykułem o zasłużonym wodzu Brile’ów.

 

cetkow1Cętkowany Ogon, czyli Sinte Gleska urodził się w 1823 lub 1824 roku nad rzeką White – dopływem Missouri w południowej Dakocie. Nie był on członkiem wodzowskiego rodu i swoje przyszłe stanowisko zawdzięczał prawości, dzielności oraz mądrości. Dzieciństwo i młodość upłynęły mu na typowych dla Indian Prerii ćwiczeniach i zawodach, hartowaniu ciała i ducha. W wieku piętnastu lat został zwiadowcą, a dziesięć lat później z dumą nosił koszulę wojownika.

Bardzo istotną rolę w jego życiu odegrała… krowa, przez którą zginęło wielu ludzi. Otóż latem 1854 roku do obozowiska Brile przybłąkała się star, zabiedzona krowa. Została ona zabita jedną strzałą przez Siouxa Minikondżu imieniem Wysokie Czoło. Właściciel zwierzęcia przyszedł i kategorycznie domagał się zwrotu krowy. Był nieczuły na jakiekolwiek propozycje rekompensaty. W końcu na jego żądanie komendant fortu Laramie wysłał porucznika Grattana wraz z małym oddziałem żołnierzy oraz działem. Rozkazał im aresztować winnego szkody wyrządzonej białemu. W trakcie sprzeczki porucznik rozkazał otworzyć ogień. Zabito Dzielnego Niedźwiedzia (wodza Brile) i kilku jego ludzi. Zginęli również wszyscy biali biorący udział w tej ekspedycji. Bracia Dzielnego Niedźwiedzia oraz jego kuzyn Cętkowany Ogon musieli pomścić śmierć wodza, poprowadzili zatem oddział wojowników na wojenną ścieżkę. Dopiero we wrześniu 1855 roku odnieśli porażkę. Zabito wówczas ponad osiemdziesięciu Indian oraz pojmano w niewolę siedemdziesiąt kobiet i dzieci. Pragnąc dopełnić zwycięstwa, Harney (przywódca oddziału bladych twarzy) zażądał, aby najważniejsi przywódcy zostali oddani władzom, które w więzieniu miały oduczyć podnoszenia ręki na białych. Cętkowany Ogon wraz z kilkoma innymi dobrowolnie poszli na rok za kratki.
Był to bardzo ważny okres dla Sinte Gleska, bardzo dużo się wtedy nauczył. Poznawał potęgę białych-sprawność bojową, przewagę w uzbrojeniu. Nauczył się czytać i pisać po angielsku, prowadzić rachunki, poznał kupieckie sztuczki handlowe.

Niedługo po zwolnieniu z więzienia, zaczął poszukiwać Małego Grzmotu – wodza swojego klanu. Poznawszy umiejętności Cętkowanego Ogona, wódz polegał na nim coraz bardziej.

W kolejnych latach młodzieniec często brał udział w rokowaniach pokojowych z białymi. Niedługo potem został wodzem Brile’ów. Jego ludzie mu ufali, oddawali się więc spokojnie polowaniu na bizony oraz zwykłym, codziennym pracom. Cętkowany Ogon cały czas uczył się sposobu bycia białych, spotykał się z ważnymi przedstawicielami Waszyngtonu. W dowód uznania za lojalność, otrzymał od władz specjalny list rekomendacyjny i białą flagę z napisem “Przyjazna banda Cętkowanego Ogona”, co pozwalało szczepowi Brile na polowanie i przemieszczanie się bez interwencji US Cavalery.

W 1868 roku podpisał słynne porozumienie z Amerykanami, wyznaczające czerwonoskórym tereny, na których mieli przekształcić się z koczujących myśliwych w osiadłych rolników. Cętkowanemu ogonowi nie podobał się jednak ten zamysł, dlatego delikatnie, metodą małych kroczków wynegocjował o przeniesienie terenów Brile znacznie dalej na Zachód, nad rzekę White, gdzie można było polować i prowadzić normalne, wolne życie. W następnych latach wzmacniała się popularność i ranga wodza. Przybywali do niego wielcy Sioux’owie, by zasięgnąć rady.

Złą wiadomością była wieść o wielkiej wyprawie rekonesansowej zmierzającej pod dowództwem George’a Custera do świętych gór Black Hills. Od dawna bowiem krążyły pogłoski, że znajduje się tam złoto. Władze zaintrygowane tym, postanowiły sprawdzić prawdziwość tych słów. Nie wahały się, mimo że krok ten oznaczał pogwałcenie układu z 1868 roku, przyznającego Sioux’om “wszystkie ziemie Terytorium Dakota, na południe od rzeki Cannonball i na wschód od Missouri”. Cętkowany Ogon nie uczynił nic, żeby ochronić święte miejsca Indian Prerii, szczyty będące siedzibą Bogów i Duchów oraz miejscem nadprzyrodzonych zjawisk. Na czele dwunastu wojowników postanowił udać się tam osobiście, aby przekonać się, czy rzeczywiście w górskich potokach znajduje się “żółte żelazo”, na które tak chciwi byli biali ludzie. Postanowił bowiem drogo sprzedać te ziemie.

Oferowana cena była jednak zbyt niska, indiańscy przedstawiciele odmówili sprzedaży ziemi. To był błąd. W niedługim czasie zaczęły się pojawiać wokół gór namioty, szałasy, prowizoryczne budy. Natomiast armia powołana do pilnowania porządku prawnego niewiele robiła, żeby powstrzymać inwazję poszukiwaczy. Wkrótce Siuksowie zostali ponownie wezwani na konferencję. Tym razem nic im nie proponowano w zamian. Postawiono im ultimatum, że jeżeli nie podpiszą porozumienia o oddaniu Black Hills, zostaną pozbawieni dostaw żywności. Obecni wodzowie musieli to podpisać. Nie widzieli innego rozwiązania, ponadto wyraźnie dano im do zrozumienia, że opór zakończy się przymusowym przesiedleniem wszystkich plemion na terytorium Oklahomy.

W późniejszym czasie, podczas zamieszek w okolicach Little Bighorn, Cętkowany Ogon podczas rozmowy z generałem Crookiem zgodził się odszukać Szalonego Konia, żeby namówić go do kapitulacji. W zamian generał przyrzekł, że zbuntowani Oglalowie będą traktowani wyrozumiale i z pobłażaniem. Przed wyruszeniem na poszukiwania, Cętkowany Ogon wymógł na Crooku przyrzeczenie, iż Brile nie będą przeniesieni nad rzekę Missouri. Wyprawa zakończyła się pomyślnie. Niestety Siuksowie niedługo cieszyli się obiecywaną wyrozumiałością. Niedługo później pojmano Szalonego Konia, by zakuć w kajdany. Widząc co się szykuje, próbował się wyrwać eskorcie, gdzie został śmiertelnie raniony bagnetem. Także drugiej obietnicy Crook nie dotrzymał. Wszyscy Siuksowie osiadli wokół Agencji Cętkowanego Ogona dostali nakaz przeniesienia się na wschód, nad rzekę Missouri. Spotkało się to z ostrym sprzeciwem wodza. Zmuszono ich jednak pod groźbą wstrzymania corocznych przydziałów żywności i odzieży.

W międzyczasie w rezerwacie zaczęły się komplikować sprawy. Nowo mianowany dowódca lokalnej policji indiańskiej, Kruczy Pies, był zaprzysięgłym wrogiem Sinte Gleska. Przyczyną nienawiści były oczywiście pieniądze. Kruczy Pies chciał bowiem dzierżawić białym ziemie pod wypasanie bydła na indiańskich terenach, okazało się jednak, że Cętkowany Ogon już dawno pobiera za to opłaty dla siebie. Szef policji czynił więc wszystko, aby odebrać mu posłuch współplemieńców. Wódz bowiem był bardzo uparty, co nie podobało się agentowi. Np. aby doprowadzić do uczciwego handlu, kazał pikietować sklepy handlarskie. To była pierwsza w Ameryce próba zmuszenia handlarzy do uczciwości. Agent Cook zakazał pikietowania sklepów, jednak bez skutku. Podobnie było z mierniczymi, którym wódz odmówił pomocy, przez co musieli zaprzestać budowę linii kolejowej. Natomiast, gdy kilku ludzi Brile ukradło kiedyś konia przypadkowo zabijając przy tym białego, wódz wynajął im adwokata. Urzędnik zażyczył sobie zapłaty z góry, więc Cętkowany Ogon wypisał czek polecający bankowi przekazanie mu pieniędzy. Rzecz nie do pomyślenia! Na Dalekim Zachodzie dziki Sioux wypisuje… CZEK!

Opozycyjna grupa Kruczego Psa nie ustawała w staraniach, żeby pozbyć się powszechnie szanowanego lidera. Rozgłaszali o nim fałszywe plotki, przekonywali współplemieńców, że jest już za stary, by należycie wykonywać swe obowiązki. Napisali nawet list do Waszyngtonu, opisując w nim wszelkie możliwe zarzuty pod dresem wodza. Gdy i to nie przyniosło skutku, postanowili go zabić. Początkowo Kruczy Pies miał to zrobić osobiście podczas odchodów dnia niepodległości. Nie odważył się jednak zrobić tego na oczach wszystkich współplemieńców. Czekał więc na lepszą okazję. Nadarzyła się ona 5 sierpnia 1881 roku, kiedy Cętkowany Ogon wraz z żoną wracali do domu. Zobaczyli w pewnym momencie grupę jeźdźców. Kruczy Pies zeskoczył z siodła i z bliska strzelił do prawie sześćdziesięcioletniego wodza. Zabójcę pojmano i osadzono w więzieniu w Deadwood. Sąd skazał go na śmierć przez powieszenie, wyrok nie został jednak wykonany. Sąd Najwyższy tuż przed egzekucją wydał orzeczenie, iż lokalny trybunał nie sprawuje jurysdykcji w sprawach o przestępstwo popełnione między tubylcami na terenie rezerwatu.

W 1967 roku Biały Koń z plemienia Siuksów odsłoniła pomnik Cętkowanego Ogona w rezerwacie Rosebud, który przed dziesiątkami lat właśnie ten wódz obrał na siedzibę dla swoich ludzi.

 

Red. Sunka Wakan


Zapraszamy do gry w The West

1 raz komentowano: “Indiańscy Wodzowie – Cętkowany OgonDodaj swój →

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>