380indianskiemity

Legendy indiańskie: Duch kukurydzy

Dawno, dawno temu, indianie zebrali bardzo obfite plony kukurydzy. Tak się cieszyli, że zapomnieli co to głód. Objadali się bez umiaru, karmili kukurydzą zwierzęta, a resztką pozwalali gnić. Dzieci bawiły się nimi, budowały z nich wieże lub rzucały się. Gdy wszyscy byli już syci, zakopali resztę w ziemi i wyruszyli na polowanie aby zdobyć inny pokarm niż kukurydza. Gdy znajdowali zwierzynę ta im uciekała lub nie mogli jej trafić. Nie zdobyli mięsa i zaczęli głodować więc wrócili do wioski po zakopaną w ziemi kukurydzę. Na ich nieszczęście okazało się, że zjadły je myszy i inne dzikie stworzenia.

– Za co zostaliśmy tak srogo ukarani? – lamentowali indianie.

Wszyscy zaczęli bić w bębny i śpiewać święte pieśni. Młody indianin o imieniu Cicha Wrona, który nie uczestniczył w marnotrawstwie kukurydzy udał się do lasu na spacer. W oddali słyszał śpiew w wiosce nagle spostrzegł białego jelenia i pobiegł za nim. Nagle zgubił trop i znalazł się na pięknej polanie porośniętej gęstą trawą. Wtem zauważył szałas na środku łąki i postanowił go zbadać. Zbliżając się usłyszał płacz i jęki. Na łóżku z podniszczonych skór bizonich leżał człowiek, który był bardzo blady i wyglądał na chorego.

– Spójrz, co zrobili mi twoi bracia! Szargali mnie w błocie, pozwalali psą aby szarpały mą skórę i krzywdzili mnie na wiele innych sposobów. Dlatego sami teraz są biedni. Przy­jaciele kłucąc sie zawsze zadają sobie rany.

Cicha Wrona zrozumiał, że jest to duch kukurydzy, który kontynuował płaczącym głosem.

– Dobrze, że to trafiłeś i zobaczyłeś do czego mnie doprowadziliście. Nie mam już nawet kropli wody, nie mam czym się odziać w chłodne noce, mój szałas jest poniszczony, a ogród nie nie pachnie kwiatami. Wracaj do swej wioski i opowiedz co tu widziałeś i słyszałeś.

Młody indianin obiecał spełnić jego życzenie i pośpieszył do obozowiska. Opowiedział braciom, jak wygląda szałas ducha kukurydzy i jak on cierpi.

– Mówił mi, że to wy doprowadziliście go do tego i że to przez własne marnotrawstwo ściągnęliście na siebie nieszczęście. -powiedział na koniec.

Indianie byli zdumieni. Zrozumieli jak bardzo byli winni. Zło­żyli jelenia w ofierze duchowi kukurydzy, a następnie oczyścili zaniedbane pole i przygotowali do uprawy. Resztkę ziaren posiali w ziemi śpiewając wesołe pieśni. Głód doskwierał im aż do żniw. Zebrali bardzo obfite plony i użyli ich rozumnie i oszczędnie. Gdy kiedykolwiek wyruszali na polowanie dziękowali Duchowi kukurydzy, a szczęście im sprzyjało, ponieważ dalej żałowali za marnotrawstwo.

Woda Jest Mokra


Zapraszamy do gry w The West

3 razy komentowano: “Legendy indiańskie: Duch kukurydzy” ---Dodaj swój →

  1. Lelson jak zobaczyłem co wstawiłeś, to się uśmiałem aż wręcz, jak dla mnie to ta praca jest naprawdę ładnie napisana tyle że ściągnięta :-), deko skrócona i pozmieniane jest z Czipejewów na indianów, drobna edycja i też można wygrać konkurs. :-) Mógł tytuł zmienić i zamiast o kukurydzy opisać o czymś innym i by nikt nie poznał a tak wtopa.:-P

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>