artykuł

Porcja witamin dla Indian

Z obu Ameryk odkrywcy przywieźli wiele bogactw jakich jak tkaniny, złoto, a nawet siła robocza. Wszystko to faktycznie jest skarbami, których sami moglibyśmy nie odkryć, ale coś co my odczuwamy do teraz to przywiezienie najróżniejszych roślin i tym samym wzbogacenie naszej diety. Frytki, ketchup, kakao, nerkowce – to tylko kilka produktów jakich byśmy teraz nie mieli gdyby Amerykanie nie udomowili i nie zaczęli hodować roślin, które przebyły morze po to aby na stałe zagościć w naszym menu. A oto kilku przedstawicieli flory, którzy podbijają stoły europejczyków po dziś dzień :

Od czego by nie zacząć jak nie od ziemniaka, z którego można zrobić praktycznie wszystko. Kochany za równo przez dzieci jak i dorosłych, kto teraz może sobie wyobrazić schabowego bez ziemniaczków ?  Następna w kolejce jest kukurydza, dynia, a także acerola, która jest niesamowitym źródłem witaminy c. Nie można także zapomnieć o pomidorach, w których szczególnie rozkochali się włosi. Są jeszcze orzechy nerkowca, papryka, awokado z którego przyrządzamy przepyszne guacamole, a także gujawa, z której soczek lubi Król Julian. Są jeszcze takie bataty, maniok czy nawet kakaowiec z którego wiadomo co robimy.

Veinzord


Zapraszamy do gry w The West

0 razy komentowano: “Porcja witamin dla IndianDodaj swój →

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>