Stan na sobotę: Connecticut

Dzisiaj spróbuję Was oprowadzić po Connecticut. Wartym zapamiętania jest to, że był to jeden z tzw. 13 pierwotnych stanów. O co chodzi? To one jako pierwsze uchwaliły Konstytucję Stanów Zjednoczonych. Pierwotnie terytorium tego stanu zamieszkiwało plemię Algonkinów, o których być może kiedyś powstanie artykuł na naszym dzienniku, śledźcie go zatem uważnie 😉 Dewiza tego stanu brzmi: Qui Transtulit Sustinet, czyli: Ten, który przeniósł, wciąż podtrzymuje. Uważa się, że ta dewiza ma swoje korzenie w psalmach. Stolicą tegoż stanu jest miasto Hartford. Symbolami tego stanu są: wawrzyn górski, dąb biały i drozd wędrowny.

Pierwsi koloniści europejscy, którzy dotarli na tereny Connecticut byli Holendrami dowodzonymi przez Adriaena Blocka. Miało to miejsce w 1614 roku. W 20 lat później na tereny tegoż stanu przybyli koloniści z Massachusetts, którym przewodził pastor purytański Thomas Hooker. Założyli oni dzisiejszą stolicę stanu Hartford.

Teraz może przejdźmy to paru atrakcji, które według mnie warto zobaczyć będąc w Connecticut.

Pierwszą z nich jest niewątpliwie Park stanowy Gillette (nie mylić z popularną marką maszynek do golenia 😉 ). Na terenie tegoż parku znajduje sie zbudowany na początku XX wieku “zamek”. Powstał on na polecenie Williama Gillete’a, aktora najbardziej znanego ze swojej roli Sherlocka Holmesa. Jest to trzypiętrowy dom o powierzchni 14 tys stóp kwadratowych mający 24 pokoje. Zbudowany został z drewna cementu i miejscowego kamienia (który ozdabia zewnętrzne ściany budynku, dlatego swoim wyglądem przypomina zamek). Gillete był bardzo pomysłowy co widać w konstrukcji i umeblowaniu tegoż zabytku. W środku rezydencji znaduje się ponad 40 zamków i drzwi w stylu steampunk, których otworzenie stanowi zagadkę dla odwiedzających. Ponadto zamontował serię luster w pomieszczeniach. Sądzi się, że Gillete chciał obserwować swoich gości i pojawiać się w najmniej oczekiwanych momentach.

Kolejną atrakcją jest muzeum utworzone w domu, który należał do pisarza Marka Twaina. Dom zbudowano w ramach wiktoriańskiego tylu gotyckiego, ponoć miał wyglądać ja łódź rzeczna. Został skonstruowany tak, że do jednego z pomieszczeń, które pisarz przeznaczył na swoje biuro, miała dostęp tylko służba. Sam autor miał powiedzieć, że musi mieć w tym domu pokój tylko dla siebie, w którym mógłby rozładowywać swoje emocje. Pomieszczenie to służyło również jako spotkania z innymi mężczyznami.

Dzieci Twaina miały w tym domu swój własny kąt, a nawet miejsce gdzie ich matka Olivia mogła ich uczyć. Sam pisarz bawił się ze swoimi dziećmi w oranżerii. W tym domu Mark Twain napisał swoje najsłynniejsze dzieła jak: Przygody Tomka Sawyera, czy Przygody Huckelberey’ego Finna. Z powodów finansowych Twain musiał opuścić ten dom, który po latach zaczął popadać w ruinę. Na szczęście przyjaciołom Twaina udało się go uratować i odrestaurować, a długi ciążące na domu spłacić.

Opisałem jedynie dwie atrakcje, pomyślicie, że mało ich znalazłem, jednak tak nie jest. Interesujących miejsc jest wiele, zapraszam do poszukiwań 😉

Fusek

Zapraszamy do gry w The-West

 

 

0 razy komentowano: “Stan na sobotę: ConnecticutDodaj swój →

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>