previous arrowprevious arrow
next arrownext arrow
Shadow
Slider


Dziennik The West

Dom Jaguara

W kompleksach świątyni zawsze panowała ta sama temperatura i było też sucho. Była to też jedyna świątynia w odległości wielu wiosek gdzie żyły dzikie i domowe koty. Zostały przechwycone po zastaniu przez zwiad wymarłej ekspedycji białych ludzi. Koty jednak zostały, niektóre radziły sobie, inne mniej. Znaleziono też zagubione dziecko. Wyłapano wszystkie i dostano zgodę by wyzdrowiały w świątyni. Odwdzięczyły się na swój sposób, a ludzie po pewnym czasie dali im pełną nietykalność. Od zawsze wiedziano, że wioska wraz z kompleksem świątynnym i jaskiniami była domem jaguara który przechadzał się dumnie nocami w gęstej dżungli. Gdy pojawiły się koty domowe jaguar przepadł, lecz słyszano jego krzyk blisko i daleko. Nie chciano się pożegnać z porzuconymi zwierzętami. Każdy wiedział o zachwianej równowadze, próbowano wiec polować i składać mu ofiary. Widziano jak świeże mięso samo spada i zostaje wleczone w dzicz.
Poradzono się starszyzny, a ta po obradach oznajmiła, że skoro wioska należy do najodważniejszych niech się wykażą w tym względzie.
Próbowano oswajać jaguara, wszystko jednak zawiodło. Każdy miał swój sposób i każdy zawiódł. Dziewczynka obserwowała wszystkie wysiłki i co robiły koty. Któregoś dnia po deszczowym i słonecznym dniu koty leniwie wygrzewały się a na drodze zawiłych kompleksów pojawiły się jedne a potem drugie mokre ślady. Były małe i z pewnością należały do młodych jaguarów. Za nimi szły największe ślady.
Wojownicy chwile wcześniej przyszykowali świeże związane zwierze przywiązane tak by nie mogło uciec. Dziewczynka podeszła do przynęty a Jaguar wiedział, że to kolejna próba. Była głodna i podeszła do ciała. Dziewczynka zobaczyła, że stoi obok niej. Zapewne uważała ją
za inny rodzaj kota gdyż nie była tutejsza. Dziewczyna dotknęła łapy zwierzęcia, a to odzyskało widoczność. Jaguar był jakby ze złota w promieniach słońca. Młode nie przejmujące się niczym przypadkowo potknęły się w szale zabawy o dziecko i również odzyskały złoty kolor.
Dziewczynka nie kusiła losu i oddaliła się spostrzegając jak na cale zajście patrzą z opadniętymi szczekami wojownicy.
Zwołano wodza, a ten obiecał zwołać najlepszych tropicieli. Wytropiono gdzie odeszli biali ludzie. Dziewczynce dano jej pręgowanego dachowca i mieszanego kota przypominającego z pozoru miniaturę jaguara. Zwrócono ją jej cywilizacji którą znała.
* Opowieść wzorowana na podstawie oryginału – “Oochigeas i Niewidzialny Chłopiec” plemienia Abenaki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *