previous arrowprevious arrow
next arrownext arrow
Shadow
Slider

Dziennik The West

Dzień Ziemi

Kiedy płomienie trawiły las, patrzyłem na to ze łzami w oczach. Byłem bezsilny, nie widziałem co mogę zrobić. Słyszałem jak inni ludzie z mojego plemienia uciekali w stronę rzeki z nadzieją, że jej duch ich ochroni. Ja patrzyłem jak zły Tornag niszczył to, o co tak dbaliśmy. Płomienie zjadały całe drzewa – to widzieli inni. Ja widziałem złą istotę, stworzoną przez Ojca-Kruka, która mściła się za brak zainteresowania ze strony ludzi i innych duchów. Nie ważne jednak co widzieliśmy, ważne jakie były tego efekty. Ból – ten najgorszy, po stracie – odczuwaliśmy wszyscy. Odbierano Nam dom, który powstawał setki lat. Odbierano Nam nadzieję o lepsze jutro, o którą walczyliśmy bardzo długi czas. Odbierano Nam wolność, spokój, rodzinę i wszystko to, co było dla Nas najcenniejsze. Nie przejmowaliśmy się zwyczajnymi przedmiotami, opłakiwaliśmy las i wszystkich tych, których pochłoną jego pożar. Najgorsza była bezsilność i jej świadomość. Nie było osoby, która nie opłakiwałaby straty.
Jednak wszystko to, co odbierał Nam Tornag, miało być nam zwrócone. Nie wiedzieliśmy, że wszystkiemu przygląda się Kici Manitu wraz z Matavilya. Matavilya chronił ludzi w krystalicznie czystej rzece, która wielokrotnie Nas chroniła. Kici Manitu pojawił się w płomieniach, które zmieniły kolor, na wyraziście zielony. Nim Torneg zdążył zorientować się w swojej tragicznej sytuacji Kici Manitu już stał przed nim.
-Zostałeś stworzony przed nastaniem pierwszego bizona. Jednak Twoje serce spowiła ciemność i od tamtego czasu stałeś się złym duchem. Dlaczego niszczysz mój las?
Jednak Tarneg zignorował jego słowa i kontynuował swoje destrukcyjne działanie. Zostałem sparaliżowany, nie mogłem się poruszyć, nawet płomienie zbliżające się w moim kierunku i bijące od nich ciepło nie mogło tego zmienić. W jednej chwili ogień zamienił się w biały jarzący się słup światła, a Tarneg znieruchomiał w dziwacznej pozie. Wszystko się zatrzymało.
-Ty, który ośmieliłeś się zignorować moje słowa, teraz poniesiesz tego konsekwencje. Niech to światło wypali Twoje przepełnione rządzą czynienia zła oczy, a serce rozpadnie się na tysiące kawałków, które rozproszą się po całym świcie, by już nigdy nie stać się całością i kogokolwiek skrzywdzić.
W chwili gdy Wielki Duch wypowiadał te słowa, światło, które jeszcze kilka chwil temu było płomieniami uniosło się w górę, by kilka sekund później przebić Tarnego. Jego ciało zamieniło się w pył i rozproszyło po całym świcie, w takim stanie nie będzie mógł on czynić zła. Kici Manitu spojrzał na mnie, skinął głową i zniknął.
Las jednak spłonął doszczętnie. Nie zostało wiele, ale my się nie poddaliśmy. Wiedzieliśmy, że po swojej stronie mamy dobre duchy, które będą nas wspierać. Matka Nas wszystkich ucierpiała, my jednak jej nie porzuciliśmy. Dbała ona o Nas od samego początku, a teraz przyszła pora na Nas. Nie opuściliśmy lasu, pozostaliśmy w nim i doprowadziliśmy go do porządku. Na ziemi pozostało wiele nasion, które zebraliśmy, posadziliśmy i opiekowaliśmy się nimi. Rzeka nas karmiła, a nadzieję dawała Nam wiara w lepsze jutro i perspektywa życia w spaniałym lesie.


Zapraszamy do gry w The West

4 komentarzy do “Dzień Ziemi

  1. Skąd to zostało zaczerpnięte? 🙂 Tak się zastanawiam, boo… Manitou jest Bogiem Algonkinów, natomiast Matavilya-Mohawków… ;D

    1. Opowiadanie, które przeczytałaś nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości. Jest to luźniejszy wpis, w którym inwencja twórcza trochę za bardzo pogalopowała po prerii. Te bóstwa rzeczywiście pochodzą z dwóch różnych plemion zamieszkujących pierwsze północ kontynentu i drugie południe (Ameryki Północnej) .
      Jeśli posiadasz jakąś wiedzę na ten temat i chcesz się nią podzielić z innymi wyślij swój tekst do mnie na forum.

      Mam nadzieję, że tekst się spodobał 😀

      1. Trochę się pogubiłam w pewnym momencie i musiałam jeszcze raz przeczytać, żeby zrozumieć, ale podobał mi się 🙂 nooo.. A wyobraźnia to tak.. pogalopowała 😀 Ale przynajmniej pozytywnie, gratki
        Mogę coś podesłać.. Pytanie, czy może to być odtworzone skądś, czy to ma być coś mojego?

        1. To musi być Twój własny tekst z racji, że nie możemy publikować tekstów, które nie są nasze lub nie zostały przesłane do nas przez autora, który zgadza się na publikację. Jeśli masz trochę czasu, wenę, pomysł i chęci, śmiało wysyłaj do nas artykuł 😀

Pozostaw odpowiedź Dawodi Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *