previous arrowprevious arrow
next arrownext arrow
Shadow
Slider

Dziennik The West

Grothun

Witajcie kowboje!

Dziś prezentujemy Wam wywiad z graczem Grothun.

kubawas8: Witaj Grothun. Dziękuję, że zgodziłeś się udzielić wywiadu do naszego Dziennika.

Grothun: Witam serdecznie panie majster.

kubawas8: Czy mógłbyś opowiedzieć coś o sobie? Kiedy rozpocząłeś swoją przygodę z Dzikim Zachodem?

Grothun: Startowałem na świecie 7 w czasie kiedy powstawał. Ale zgodnie ze statystykami ze świata 1 był to rok 2011.

Grothun: Generalnie moja przygoda z the westem jest związana z inną grą przeglądarkową, o której ze względu na regulamin wspomnieć nie mogę, byliśmy my gracze tej gry od niej mocno uzależnieni. Gra ta miała system, gdzie musiałeś być online 24h/dobę by coś osiągnąć. Wiec moja ekipa, której bylem szefem wybraliśmy grę którą potraktowaliśmy jako sposób na wyjście z nałogu 😉 tak zaczęła się moja przygoda z The Westem.

Grothun: Co do mnie samego to mam na imię Marcin, wiem że mam dwoje dzieci o większej liczbie mi nic nie wiadomo. Aktualnie mam druga żonę, ale już jestem grzeczny 🙂

kubawas8: Jakie były Twoje pierwsze wrażenia związane z grą?

Grothun: na sw1 zaczynałem w sojuszu Vendetta, na początku byłem pojedynkowiczem – w zasadzie bardzo długo byłem pojedynkowiczem . Sama gra na początku była bardzo sprawiedliwa i bardzo ciekawa – to co się podobało ze można się było wylogować i z postacią się w zasadzie nic się nie działo.

Grothun: Niestety moje aktualne wrażenia są takie, że gracze którzy na nowo startują nie maja szans ani możliwości wyrównania lub choćby zbliżenia się z umiejętnościami do graczy z paru letnim stażem.

kubawas8: Co sądzisz o rozgrywkach multiplayer – bitwach i przygodach?

Grothun: Kiedy je wprowadzano była to innowacja, coś ciekawego w grach przeglądarkowych, aktualnie ich rozwój został zatrzymany – w przygodzie nie ma możliwości wybrania z kim się chce grać i to głównie aktualnie psuje przygodę. Brak dodatkowych elementów rozgrywki, które w dobie html5 mogłyby być. Bitwy fortowe były robione w okresie kiedy było minimum 10k graczy na świat, aktualnie jest ok 2.5k na świat, ilość potrzebnych graczy do bitew na fort jest mała, często niewystarczalna – można wprowadzić inne usprawnienia, można wprowadzić npc które zastąpią graczy brakujących w bitwach. Generalnie rozgrywki multiplayer były projektowane w okresie kiedy The West był bardzo popularny, aktualnie tracą one swój urok. Choć bardziej straciły swój urok pojedynki.

kubawas8: Mówiłeś, że swego czasu dużo się pojedynkowałeś – jak oceniasz pojedynki z perspektywy czasu?

Grothun: pojedynki swego czasu były ciekawsze, zmiany które zostały wprowadzone sprawiły że pojedynki stały się nudne. W większości przypadków wszystko można przewidzieć. Brak elementów zręcznościowych w pojedynkach w okresie flashu i html 5 jest co najmniej dziwny. Aktualnie to jest tępe klikanie i przestawianie umiejek pod określonych graczy. Stały się bardzo nudne.

kubawas8: Co chciałbyś zmienić w grze, a może coś dodać?

Grothun: W przygodach bym chciał mieć możliwość wybrania z kim mogę grać, swojej drużyny, rzadziej by na mnie ludzie narzekali a we fortach można by wprowadzić NPC, które zastąpią brakujących graczy.

Grothun: Co do pojedynków panie majster – w pojedynkach liczą się um/cechy sety ustawienia mniej teraz – nowi gracze nie maja szans dogonienia starych ze względu na powtarzalne zadania z umiejkami cechami. Poza tym są nudne, wg mnie powinny być całkowicie przebudowane – może jakieś areny, gdzie przychodzą ludzie się pojedynkować, gdzie liczy się szybkość strzału w określone miejsce a siła zależy od umiejek i odporność też do tego możliwość wykonania uniku – wybierasz miejsce strzelasz unikasz wszystko w czasie rzeczywistym , prędkość twojej postaci kwestie lagowe zależą od umiejek cech. To da się zaimplementować do gry – jest już czas htmln5 i flashu, nie lata 2011.

Grothun: pisząc kwestie lagowe miałem na myśli iż szybkość z jakim twoja postać się porusza w pojedynku jest uzależniona od umiejek i cech jakie posiada… reszta zręczność i szczęście.

kubawas8: Czy chciałbyś zmienić swoją klasę postaci?

Grothun: Raczej nie – przywykłem do tej postaci, szybko zarabiam pieniądze, zadania też szybko się robi, jedynie co boli to na fortach nie jestem w topce uników ze względu na sposób naliczania uników – mimo że włącza mi się bonus to i tak ekspa on mi dodatkowego nie daje – w statystykach tego efektu nie widzę. Ale odpowiadając na twoje pytanie – nie. Dalej byłbym poszukiwaczem złomu 🙂

kubawas8: A co do samych bitew – uważasz, że lepiej jest wpakować wszystko w hp czy lepiej rozłożyć umiejętności?

Grothun: Dawanie całego bajzlu w hp wg mnie jest przereklamowane. Ładnie to wygląda, ale efektywność jest taka sobie. Wg mnie lepiej cechy dać w sprawność/zręczność. Generalnie masz trzy szkoły : 1. Wszystko w hp 2. Umiejki w pkt życia cechy w sprawność / zręczność 3. Wszystko w Charyzmę i dowodzenie. Przy trzeciej szkole chodzi o jak zadawanie jak największych, ale aby to się dało musisz mieć jak najmniej hp (!). Wbrew pozorom wiele też zależy od świata gdzie grasz, teraz set Hombre króluje i też zależy jaki set masz. Jeśli na świecie gdzie grasz jest mało graczy z Hombre, to mając ten set możesz dać wszystko w hp. Ale generalnie uważam, że opcja 2 czyli umy w życie cechy w sprawność/ zręczność to lepsze rozwiązanie.

kubawas8: Chciałbyś dodać coś od siebie? Pozdrowić kogoś?

Grothun: A tak chciałbym pozdrowić gracza Silverfang DeVir, mojego nauczyciela pojedynków który pokazał mi the westa i wciągnął mnie do tej gry oraz Fallen Angel, stara koleżankę, Chemistkę, która na prace mgr hodowała prostatę w probówce i karmiła ja spirytusem 100% 🙂

kubawas8: Dziękuję za udzielenie wywiadu 🙂

Grothun: Proszę bardzo panie majster. Również dziękuje 🙂


Zapraszamy do gry w The West

kubawas8

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *