previous arrowprevious arrow
next arrownext arrow
Shadow
Slider

Dziennik The West

Historia pierwszych Polaków w Ameryce

Historia pierwszych Polaków w Ameryce

W tym artykule przedstawię losy pierwszych Polaków w Ameryce na podstawie filmu Polonais – Pierwsi Polacy w Ameryce.

Na początku powiem kilka słów o samej produkcji, aby potem móc przejść do meritum historycznego. Już sam początek opatrzony jest staropolskim wstępem niesamowicie budującym klimat całej opowieści. „Oćczyzno namilsza polszczo królewska yako klenot znamienity nosić cie trza w sercu”. Jest to przypomnienie, że ojczyznę bez względu na wszystko należy traktować z szacunkiem, a pamięć o niej pielęgnować w sercu jak klejnot.

Film ma charakter dokumentu, zawiera wiele staropolskich podań i tekstów przeplatanych zarówno dokumentalnym wstawkami jak i innymi cytatami.
Całości dopełnia bardzo klimatyczna muzyka i fachowy komentarz, dzięki czemu widz może głęboko wczuć się i lepiej zrozumieć problematykę dziejową i przedstawione trudności, z jakimi borykali się pierwsi polscy cudzoziemcy na dziewiczej amerykańskiej ziemi.

Zanim przejdziemy do opisu losów polskich emigrantów wypada wspomnieć, że w roku 1607 pierwsza wyprawa kapitana Johna Smith`a pozostawiła u wybrzeży Ameryki 108 osadników, którymi byli Anglicy. Bogactwa jakie zaczęły napływać z tego dziewiczego lądu „napędziły” gospodarkę Europy. Hiszpania w owym czasie również podniosła się bowiem z mroków i wyrosła na potęgę mocarstwa. Wszystkie kraje, które korzystały ze skarbów kontynentu, robiły to metodą podboju. W filmie jest jednak wyraźnie zaznaczone, że naszym rodakom nie godziło się plądrować dziewiczych terenów. Pierwszą kolonią, która naprawdę przetrwała, była Jame’s Town. Warunki panowały tam ciężkie, nie tylko z powodu tubylców, ale także przez komary przenoszące różne choroby. Liczono na spore ilości skarbów, jednak Indianie takich nie posiadali. W ciągu pierwszych osiemnastu miesięcy od osiedlenia wymarła przeszło połowa pierwszych osadników. Smith walczył przeciwko Turkom w armii austriackiej, został pojmany w niewolę i po uwolnieniu wracał do kraju przez Polskę. Poznał wtedy wielu Polaków i dostrzegł, że mają oni wiele przydatnych umiejętności. W 1608 roku Rzeczpospolita Obojga Narodów była bardzo liczącą się na arenie międzynarodowej siłą. Obejmowała sporą część Ukrainy, Litwy i kraje nadbałtyckie. Trwały ożywione kontakty handlowe także z Londynem, w którym była polska ulica Poland Street. Z Jame’s Town nie było za ciekawie. Kiedy wydawało się, że kolonia upadnie, wydano zgodę na przyjazd obcokrajowców na dziewicze terytoria. W październiku 1608 roku pięciu osadników polskich przybyło na pokładzie „Narry&Margaret”. W zapiskach na wieść o posłannictwie Polaków w dzikie rejony pojawia się lekka konsternacja, zaskoczenie i niepokój. W notatkach Stefańskiego – jednego z przybyłych do Ameryki Polaków — wyraźnie daje się odczuć radość z tego, że ich podróż mimo wielu cierpień zakończyła się bezpiecznie. Statkiem przybyło dwóch szlachciców i trzech rzemieślników.
Już na samym początku zauważono, że pierwszy okres dla kolonii nie był łaskawy. Brakowało podstawowych potrzebnych do egzystencji środków, w tym drewna. Bardzo przydatna była także smoła i szkło. Największym problemem okazał się jednak brak czystej wody. Powodowało to wiele chorób, w tym Dyzenterie. Sprawdzano Polaków celem wytwarzania dóbr, które można byłoby wymienić z Indianami na pożywienie.
Pierwszą czynnością, jaką w Jame’s Town wykonali nasi rodacy, było wykopanie studni zapewniającej dostęp kolonistów do czystej wody. W późniejszej kolejności zajęto się rolnictwem. Przed upadkiem kolonię uchroniło mianowanie prezydentem Johna Smith`a. Aby coś osiągnąć w tym niegościnnym terenie, należało wprowadzić zasady i dyscyplinę. Smith wprowadził zasadę „Kto nie pracuje, ten nie je”.
Najwcześniej z Jame`s Town eksportowane było szkło. Polscy rzemieślnicy wybudowali bowiem piec hutniczy, będący pierwszą poważną fabryką. Poświęcenie robotników przyniosło efekty, albowiem tubylcy bardzo cieszyli się z błyszczącego i nieznanego wyrobu, jakim były szklane rzeczy. W podzięce za wyroby koloniści dostawali pożywienie i inne potrzebne przedmioty.
Po zapewnieniu podstaw bytu, wybudowano stocznie i doki, które były potrzebne do naprawy i konserwacji statków przypływających z nowymi osadnikami. Obrabiano także drewno. Jak widać na filmie, powstała także kuźnia. Dzięki nowym osadnikom zostały zbudowane wygodne domy i warownia. Należało bowiem powstrzymać ewentualne rozruchy i zabezpieczyć arsenał obronny.
Nasi przodkowie byli cenieni przez założyciela kolonii z racji posiadanych umiejętności i tego, że bądź co bądź ocalili Jame`s Town.
Po niewiarygodnym rozkwicie osady, nie ustrzeżono się ataków. W jednym z nich wojownik dzikiego plemienia zaatakował Smitha nad rzeką. Z opresji uratowali go polscy osadnicy będący w pobliżu. Na podstawie tego zdarzenia powstała legenda o Pocahontas.
Indianie początkowo próbowali zasymilować się z „najeźdźcami” i traktowali ich spolegliwie, jednak z upływem czasu konflikty narastały. W 1609 roku ranny wskutek eksplozji pionier został odesłany do domu. Pierwsza grupa Polaków wróciła wraz z nim do kraju. Pozostawili jednak wiele broni i zapasów tak, że w 1610 roku na ląd amerykański przybyli nowi polscy panowie. Odkryto tytoń i cukier, o które walczono z Indianami. W 1619, po nieotrzymaniu praw do głosowania w radzie, nasi rodacy zastrajkowali, co zaskoczyło Anglików. Był to pierwszy prawdziwy strajk w Ameryce. Po docenieniu polskich umiejętności przez kolonistów, przyznano im równe prawa. W Marcu 1622 roku pięciuset Indian zaatakowało Jame`s Town. Była to krwawa masakra, jakby w zemście. Poległo wielu Europejczyków. Po trzynastu latach Zbigniew Stanisławski z żoną opuścili amerykański ląd. Inni pionierzy jednak pozostali zachęceni wydobyciem oraz z powodu braku innych perspektyw.

Dzięki odwadze opisanych powyżej ludzi odkryto nowe bogactwa. Bez nich może dotąd nie znano by wielu rzeczy. Na podziw zasługuje fakt odwagi ludzi jadących w obce rejony.
Film dokładnie (na ile to możliwe) opisuje pierwsze poczynania kolonizatorów i polaków, którzy tam byli.
Jest ciekawym, a co najważniejsze, nie nudnym źródłem wiedzy o czasach pierwszych kolonii. Dużo tekstów staropolskich może odstraszać, ale są one zaraz zrozumiale tłumaczone przez ekspertów. Smaczku dodaje też fakt pokazania wielu obrazów i rycin, co dodatkowo pobudza wyobraźnię.

Z czystym sumieniem polecam do obejrzenia.

Dla Dziennika The-West,
b bill (Atrewian)


Zapraszamy do gry w The West

1 komentarz do “Historia pierwszych Polaków w Ameryce

  1. Fil dokładnie (na ile to
    możliwe) opisuje pierwsze
    poczynania kolonizatorów i
    polaków, którzy tam byli.

    *Film

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *