previous arrowprevious arrow
next arrownext arrow
Shadow
Slider


Dziennik The West

Jim Levy

Dzisiaj naszym bohaterem będzie mało znany rewolwerowiec Jim Levy. Zapraszamy do zapoznania się z artykułem 🙂

Urodził się w 1842 roku w żydowskiej rodzinie w Irlandii. I tyle w sumie wiemy na temat jego wczesnych lat. Czy pobierał gdzieś nauki, czy był piśmienny, oczytany, nic kompletnie na ten temat nie wiemy. Nie mamy pojęcia czemu emigrował z Irlandii za ocean. Być może powodem była emigracja rodziny, z którą musiał przenieść się do Stanów, a może wyemigrował “za chlebem”. Najprawdopodobniej przyczyną był tzw. głód ziemniaczany, który zmuszał wielu Iralndczyków do emigracji. Tak czy inaczej nasz bohater wylądował na terytorium dzisiejszych Stanów Zjednoczonych. Pierwszą znaną wzmianką na temat życia Levy’ego na terytorium Ameryki Północnej jest fakt iż pracował jako górnik w kopalni w Pioche w Nevadzie. Historia wyczynów naszego bohatera zaczyna się w chwili, gdy doszło do strzelaniny pomiędzy Mike Casey i Thomasem Gossonem. Ten drugi został śmiertelnie postrzelony, jednak przed śmiercią zapowiedział, że kto zabije Casey’ego ten ma prawo otrzymać z jego oszczędności 5 tys dolarów, sumę wtedy znaczną. Na dodatkowy zastrzyk gotówki skusił się również nasz bohater, który dopadł Casey’ego i postrzelił. Strzał nie okazał się zabójczy, więc dobił go kolbą pistoletu, co obecni podczas zdarzenia uznali za niehonorowe, więc jeden z nich strzelił i trafił Jima w szczękę. Levy stanął przed sądem, ale został uniewinniony z nieznanych nam powodów.

Następnie wyjechał do Dakoty, gdzie rozpoczął życie hazardzisty i wiodło się mu całkiem nieźle. Podczas jednej partii kart miał zatarg z innym niezłym szulerem Charliem Harrisonem. Obaj stanęli do pojedynku. Ten drugi był znany z niezłych umiejętności strzeleckich, ale nie w tym pojedynku. Zaczął ostro strzelać do Jima, ale kompletnie nie trafiał, za to nasz bohater nic nie robił sobie z lecących kul, powoli celował, strzelił i śmiertelnie ranił swojego przeciwnika. Nad Jimem zawisła opinia zimnokrwistego i nawet Earp przyznawał, że Levy może być poważnym przeciwnikiem. Nadeszły kolejne lata wędrówek pomiędzy kolejnymi stanami, aż doszło do kolejnego starcia z niejakim Johnem Murphym. Umówili się na pojedynek następnego poranka, jednak wydarzenia potoczyły się inaczej. Późnym wieczorem Murphy i jego przyjaciele zobaczyli Jima w saloonie. Nic nie myśląc zaczęli do niego strzelać. Jim nie był przygotowany na starcie, sądząc, że strzelają do niego w barze, więc wybiegł przed niego wykładając się idealnie jak na tacy swoim przeciwnikom. Murphy i jego znajomi dosłownie roznieśli na strzępy Levy’ego. Tak zakończyło się życie dość ciekawej postaci, którą mogli zapamiętać nie tylko znawcy historii Dzikiego Zachodu, ale również i ogół ludzi.

 

Fusek

Zapraszamy do gry w The West

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *