previous arrowprevious arrow
next arrownext arrow
Shadow
Slider
Dziennik The West

Johny Billy

Wywiad został przeprowadzony z jednym z najstarszych graczy Arizony – “Johnem Billym”. Lata, które spędził na rozwoju swoich postaci sprawiły, że ma ogromne doświadczenie jeżeli chodzi nie tylko o samą mechanikę gry, ale także dokładnie wie co oznaczają słowa “zabawa” i”przyjaźń”. Jest również jednym z założycieli miasta “Mystic Falls” oraz stara się poświęcać dużo swojego czasu, aby pomóc innym graczom.
Sz.C. – Szeryf Cień
J.B. – Johny Billy

 

Sz.C. Witam. Bardzo dziękuje ci za to, że znalazłeś czas, aby odpowiedzieć na kilka pytań.
J.B. – Również witam

 

Sz.C. – Opowiedz coś o sobie na samym początku, aby gracze, którzy cie nie kojarzą, mogli cię poznać
J.B. – Hmmm, mam na imię Kamil i studiuje w Bydgoszczy Elektrotechnikę na UTP, w TW gram od początku Arizony, czyli od 2010 roku, a moim największym zainteresowaniem na TW są bitwy fortowe, choć ostatnio trochę brakuje chęci do gry online -.-, w sumie grałem już trochę wcześniej bo zaczynałem od 10 świata, ale wtedy byłem noobkiem 😛

 

Sz.C. – No właśnie. Porozmawiajmy o obecnej sytuacji na Arizonie. Z tego co wiem, nie tylko ty tracisz ochotę na wspólną zabawę. Co jest tego przyczyną?
J.B. – Myślę że jest sporo czynników. Dużo graczy jest po prostu zmęczonych po paru latach gry. Po drugie, dużo fajnych ludzi zakończyło już grę na Arizonie, a my walczymy tutaj tylko na małych fortach i oczywiście nie każdy za każdym przepada. Jednakże są fajne bitwy na małych fortach więc nie ma co narzekać.

 

Sz.C. – Jesteś jedną z osób, które posiadają bardzo wysokie miejsce w głównym rankingu na Arizonie. Czy trudno było osiągnąć tą pozycję? Wiele osób uważa, że wymaga to wrzucania ogromnej ilości bryłek w rozwój postaci. Jak jest naprawdę?
J.B. – Nie, to nie prawda. Nie trzeba wydać dużo bryłek, żeby być wysoko w rankingu (oczywiście nie mówię o najwyższych miejscach). W moim przypadku wystarczyła regularna gra od początku, choć niekiedy poświęcałem sporo czasu na tą grę. Na pewno dysponując dużą ilością czasu można bardzo szybko wbić bardzo wysoki lvl np. z 15 sekundowych prac. Jest parę takich przypadków na Arizonie.

 

Sz.C. – Z roku na rok powstaje coraz więcej setów, które można otrzymać z loterii organizowanych na różne święta. Wiele osób twierdzi, że psują one rozgrywkę graczom, którzy nie inwestują realnych pieniędzy ponieważ nie mają oni szansy na równą rozgrywkę z graczami wspierającymi projekt. Jaka jest twoja opinia?
J.B. – Hmm… trochę prawdy może i w tym jest ponieważ zbierzesz fajne sety, a tu zaraz pojawią się nowe, lepsze. Ale wystarczy zbierać kasę na różnych światach i wymieniać. Myślę, że nie będzie wtedy problemu ze zdobyciem nowych setów.

 

Sz.C. – Jakiś czas temu na polskie serwery weszły “Przygody” – nowa forma rozgrywek multiplayer. Kilka miesięcy temu wiele osób miało obawy, że mogą one zaburzyć rozgrywkę na fortach. Teraz twierdzą oni, że jest to kolejny niedopracowany element gry, który może zniknąć tak jak kiedyś poker. Jaki jest twój pogląd na ten temat?
J.B. – Myślę że przygody nigdy nie wyprą bitew fortowych ponieważ są one jedyne w swoim rodzaju. Co do przyszłości przygód, myślę że nie znikną jak poker, lecz INNO musi je dopracować i wprowadzić różne mapy, systemy rozgrywek i może jeszcze jakieś wynagrodzenie bo aktualnie szybko mogą się znudzić.

 

Sz.C. – Wiele osób uważa dokładnie tak samo jak ty. Niektórzy twierdzą, że niektóre elementy z gry są niedopracowane. Chodzi im między innymi o pojedynki lub mapy fortowe. Jak ty czujesz się w tym temacie? Może masz inne pomysły na dopracowanie naszej gry ?
J.B. – Zawsze można coś poprawić, ale aktualny system bitew i pojedynków wydaje mi się dobry. Nie zmieniałbym nic w bitwach fortowych jeśli chodzi o system gry, ale poprawienie ich grafiki. Może coś w taki sposób jak w przygodach bo na razie jesteśmy zwykłymi pionkami – i to dosłownie. Trzeba mieć na uwadze, że bitwy fortowe są w niezmienionym stylu od bardzo długiego czasu i nadal przyciągają ludzi. Jest to największa atrakcja The Westa. Myślę, że bez nich TW byłby bardzo nudny.

 

Sz.C. – Migracja to temat, który nadal jest popularny wśród graczy. Niektórzy uważają, że złączenie światów w trzy lub cztery mogłoby pomoc między innymi podczas bitew fortowych.
J.B. – Trudno mi powiedzieć czy to dobry pomysł, ale myślę że jeśli jest możliwość rozgrywania bitew choćby na małych fortach to nie ma potrzeby migracji. Z drugiej strony gra na dużych fortach i z większą ilością graczy jest też o wiele bardziej interesująca.

 

Sz.C. – Na forum często znajduje tematy o świecie “Classic”, dzięki którym gracze przypomnieli sobie dawne czasy. Jak ty zapatrujesz się na tą sprawę?
J.B. – No trzeba powiedzieć, że TW przed aktualizacją 2.0, a nawet przez powstaniem Arizony był bardzo odmienny w stosunku do dzisiejszej wersji. Mam duży sentyment do dawnych czasów szczególnie przed wprowadzeniem aktualizacji 2.0, ale możliwe, że dzisiaj The West jest trochę bardziej interesujący, istnieje więcej możliwości gry np. kościół (przy okazji pozdrowienia dla gracza tornos ), prace 15 sekundowe, przygody itp. Możliwe, że wpłynęło to na większą atrakcyjność TW ale z drugiej strony mogło odciągnąć trochę graczy od bitew fortowych ;/ a tutaj pozdrowienia dla gracza Metalla , który jest tego przykładem

 

Sz.C. – Jak oceniasz samą grę? Czy zmiany które zostały wprowadzone od 2008r. zepchnęły grę na lepszy, czy gorszy tor?
J.B. – Trudno jednoznacznie to stwierdzić, ale myślę, że te zmiany poprawiły grę. Mimo to że gra była fajna na swój sposób przed powstaniem Arizony to mogła znudzić się jeszcze większej ilości graczy z powodu mniejszej ilości atrakcji Ja aktualnie buduje kościół, ale na bitwy oczywiście też chodzę

 

Sz.C. – Pomimo tego, że gra jest nieustannie ulepszana, coraz więcej graczy decyduje się zrezygnować z gry. Dlaczego?
J.B. – Nie zgodziłbym się z tym do końca. Nie widzę jakiejś zaskakującej rezygnacji wielu graczy. Na pewno dużo ludzi gra od dawna w TW i może im to się też znudzi, ale inni wracają, a niektórzy zmieniają po prostu grę na inny serwer.

 

Sz.C. – Czy chciałabyś coś dodać na koniec?
J.B. – Chciałbym pozdrowić wszystkich znajomych, w szczególności graczy z naszego miasta “Mystic Falls” i mam nadzieje że TW będzie nadal atrakcyjne i na wszystkich serwerach będą dobre bitwy

 

Sz.C. – Dziękuje więc jeszcze raz za poświęcony czas i życzę powodzenia w dalszej grze
J.B. – Również dziękuję i pozdrawiam. No i życzę powodzenia w “Dzienniku TW”
__________________

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *