Kartka z dziennika #1

Kartka z dziennika część pierwsza

06.05.1906r

miejsce nieznane

Moja głowa…, pomyślałem staczając się z łóżka. Gdzie ja jestem? Kim ja właściwie jestem? Wiele myśli kłębiło się w mojej głowie. Na większość nie znałem odpowiedzi. Po wyjściu, z co jak się okazało miejscowego hotelu, znalazłem się w obcym mieście. Nie mam pojęcia skąd się tu wziąłem. Miasto było dość duże, jak na te czasy. Próby dowiedzenia się czegokolwiek o sobie, rozpocząłem już w hotelowej recepcji. Niestety okazały się próżne, jakiś obcy gość zaniósł mnie tu kompletnie pijanego i opłacił mój pobyt. Kim tak właściwie był i dlaczego to zrobił? Następna zagadka, jakby było ich za mało. Udałem się do znajdującego się nieopodal szeryfa. Dowiedziałem się tylko tyle, że po awanturze w salonie, spędziłem tu kilka godzin, aż do wpłacenia kaucji przez pewnego człowieka. Z opisu owego jegomościa wynikało, że ten sam gość zaprowadził mnie do hotelu. Strażnik prawa nie posiadał żadnych informacji na temat moich danych. Po wyjściu postanowiłem iść do fryzjera, wyglądałem niczym dziki kojot, cały obrośnięty. Po wejściu do golibrody usłyszałem: ,,Jednak żyjesz!”. Po zapytaniu się o co tak właściwie chodzi,nie otrzymałem odpowiedzi. Jedynie głupkowaty uśmiech na twarzy tego człowieka dal znać, że coś wie. Zasypałem go wieloma pytaniami, lecz ten milczał niczym grób. Po niemalże godzinie przesiedzianej na stołku w końcu wyglądałem jak człowiek. Chociaż nie wstyd już chodzić po mieście, pomyślałem. Opłaciłem usługę, założyłem na głowę kapelusz i ruszyłem dalej szukać samego siebie.

Cdn…

Lares

Zapraszamy do gry w The-West

0 razy komentowano: “Kartka z dziennika #1Dodaj swój →

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *