previous arrowprevious arrow
next arrownext arrow
Shadow
Slider

Dziennik The West

Kartka z dziennika #2

Kartka z dziennika część druga

06.05.1906

miejsce nieznane

Przechadzałem się pół dnia po mieście, próbując przypomnieć sobie choć skrawki tego co zdarzyło się w ostatnich dniach. Niestety wszelakie moje wysiłki okazały się daremne. Postanowiłem udać się do stojącego na skraju drogi salonu. Przed nim stało kilku mężczyzn. Idąc zdecydowanym krokiem, stwierdziłem, że zagadam do nich, może oni coś wiedzą. Okazało się, że nie są zbyt bystrzy ani rozmowni. Ledwo zdążyłem zapytać, usłyszałem ,,To za wczoraj draniu”. Nagle poczułem mocne uderzenie w tył głowy. Przed oczami nastała ciemność. Głośny huk upadającego człowieka wzbudził zaniepokojenie pośród gości salonu. Tłumnie wybiegli oni ze środka przepędzając rzezimieszków, którzy mnie zaatakowali. Obudziłem się w rogu budynku, siedząc przy ścianie. Ledwo zacząłem cokolwiek widzieć, a już obok mnie zjawił się niski mężczyzna, krępej budowy. Jak się okazało był to barman, a zarazem właściciel gospody. ,,Widzę ktoś lubi się bić i awanturować” – powiedział w moją stronę wcześniej wspomniany człowiek. Gdy doszedłem do siebie, usiedliśmy przy stoliku. Dostałem jakąś strawę, byłem mu za to wdzięczny, w końcu od samego rana chodziłem o pustym żołądku. W budynku przygrywała muzyka, co podnosiło mnie nieco na duchu. Pomyślałem ,,niby głupia melodia, ale miło działa na psychikę człowieka”. Barman krzątał się po salonie. Trafiłem akurat na czas, w którym panuje największy ruch. Co chwila słychać było brzdęk szkła, kłótnie między rewolwerowcami lub śpiewy do granej melodii. Siedziałem przez kilka godzin przy stoliku sam. Bacznie obserwowałem przybywających tam ludzi. Czekałem, aż właściciel znajdzie czas, by streścić mi co stało się tego felernego wieczoru.

CDN…

Lares

Zapraszamy do gry w The West

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *