previous arrowprevious arrow
next arrownext arrow
Shadow
Slider


Dziennik The West

lackilukas

Witajcie drodzy czytelnicy. Chciałbym przedstawić wam wywiad z ciekawą osobą jaką jest lackilukas.

Cześć Lacki. Opowiedz nam coś o sobie 🙂

Cześć Lares, cześć wszystkim. 
Mam na imię Łukasz, mam 42 lata, jestem poznaniakiem choć nie rodowitym, zakochanym w Polsce Polakiem
i szczęśliwym rodzicem dwojga dorosłych i samodzielnych studentów.

Czym zajmujesz się na co dzień?

Prowadzę dużą firmę i kilka mniejszych. Bacznie śledzę wydarzenia polityczne i biznesowe u nas i poza Polską. Utrzymuję codzienne kontakty z kooperantami z Polski, Stanów i Europy. Razem z polską grupą kapitałową powołujemy do życia nowe podmioty gospodarcze na rodzimym gruncie w ramach swego rodzaju wolontariatu. Współorganizuję eventy dla mikro, małego i średniego biznesu.

 

Skąd wziął się pomysł na twój nick?

lackilukas to moje nazwisko i imię razem pisane. Jestem dumny ze swojego nicku. 

Gdzie aktywnie grasz?

Gram tylko w produktach InnoGames, obecnie tylko w The West ale testowałem około 100 sieciówek, jeśli chodzi
o świat to aktywnie gram na Nawaho.

Czy pełnisz jakąś ważną rolę miejską lub sojuszową?

W tego typu rozrywkach ranga miejska czy sojuszowa nie ma znaczenia. Liczy sie aktywność w pełnym spektrum tego słowa. Zawsze uważałem, że to charyzma spośród cech jest najważniejszą w The West. Gdyby na to spojrzeć od strony życia poza grą jest bardzo podobnie. Każdy mieszkaniec miasta i sojuszu wnoszący coś od siebie, solidarnie do miasta czy sojuszu jest ważny. Tak buduje się więzi, koleżeństwo, przyjaźnie a co za tym idzie poczucie bycia potrzebnym, czyli dalej – ważnym. Staram się zawsze pomagać graczom okazując im szacunek, jak to w społeczności wypada. Mam nadzieję, że gracze, z którymi mam czy miałem kontakt nigdy na mnie się nie zawiedli. Myślę, że to moja ważna rola.

Miałeś kiedyś przerwę od gry? Jeśli tak to ile, dlaczego i co sprawiło, że wróciłeś.

Bywa, że życie niesie ze sobą różne sytuacje zmieniające się priorytety. Nie jestem uzależniony od gry. Mam zobowiązania, jak każdy, które trzeba jakoś posegregować według starszeństwa dlatego przerw w grze miałem wiele. Ostatnia miała ścisły związek z wypadkiem samochodowym w lipcu zeszłego roku, porzuciłem The West ze względu na to, że bardzo słabo widziałem. Nieudolnie skasowałem wszystkie konta – nie zakładałem, że wrócę. Dzięki dobremu koledze zellosowi13 i jego mailowi dowiedziałem się o powstaniu nowego świata – Nawaho i dałem się namówić na powrót do gry. Nie ukrywam, że brakowało mi ekipy z Westa – ludzi, bitew fortowych, pełnego uszczypliwości
i podtekstów czatu, ale i miłych rzeczy, jak czysto ludzki wymiar gry, który obserwuję i doceniam. 

Co lubisz robić w wolnym czasie?

No to lista jest długa. Kiedy już uda mi się wydobyć z życia zawodowego, co wcale łatwe nie jest to lubię robić wszystko. Latam w ulubionych wytartych dżinsach, traperkach, kraciastej koszuli z plecakiem po Polsce, rozmawiam
z rodakami wszędzie gdzie się da, gram na gitarze i w duecie z synem, grilluję, gotuję, jeżdżę na rowerze, pływam, robię 4 pompki rano, gram w ping -ponga, piszę opowiadania i questy do gier fantasy, wiersze, słucham hip -hopu polskiego na koncertach, robię też wiele innych przyjemnych rzeczy…

Wolny czas to dla mnie luksus Lares.

Masz jakieś hobby?

Moje zainteresowania zmieniały się wraz z dorastaniem. Dzisiaj to wyszukiwanie smaczków historycznych z udziałem Polaków – takich, że serce rośnie z dumy kiedy o tym opowiadam zwłaszcza młodzieży. Mam wielką z tego frajdę, kiedy wspaniali młodzi Polacy sami zaczynają buszować, odkrywać przepiękną, wzniosłą historię własnej ojczyzny. Bardzo zaniedbany temat w polskich szkołach. Krzewię patriotyzm, świadomość społeczną, obywatelska, narodową
w odniesieniu do polskiego prawa i historii . To moje hobby. Nie miałem cierpliwości do zbierania znaczków . 

Czym się interesujesz?

Pominę sprawy zawodowe, bo to temat rzeka i pewnie nudny będzie dla czytających. Jak wspomniałem wszystkim, co jest związane z Polską. Lubię czytać biografie, monografie i rozkminiać jakby to było, gdyby? Mam wiele zainteresowań i staram się osiągnąć poziom ponadprzeciętny w określonym temacie. Interesuje się standaryzacją, statystyką…
Po prostu nie lubię nudy.

Jak zaczęła się Twoja przygoda z The West?

Jakieś 9 czy 10 lat temu syn grał w Plemiona i tak sobie pogrywałem w nie, aż cały mój wysiłek ktoś przejął, bo widać nie byłem dobrym graczem. Przez reklamę zainteresowałem się The West, wpadłem i snułem się beznamiętnie jako pojedynkowicz ze świata na świat. Dopiero gdy zacząłem postrzegać sieciówki jako rozszerzające się zjawisko biznesowe, zacząłem temat badać pod kątem społecznym, socjologicznym i wtedy zacząłem aktywnie angażować się
w grę – w społeczność. 

Co dodałbyś w grze oraz jak ją wypromował?

Mogę tylko wypowiedzieć się za siebie. Gra promuje się przez samych graczy o ile jej dostępność jest wysoka. Niestety większość sieciówek pod pozorem darmowej gry zaczyna doprowadzać z czasem do rozwarstwienia i to widać zwłaszcza w krajach, gdzie dochody są niższe lub bardzo niskie. Dostępność to podstawa. The West oprócz dość kosmetycznych zmian na przestrzeni lat ma swój klimat a ten tworzą gracze – największa wartość i bogactwo różnorodności. To gracze tworzą grę w oparciu o pewną bazę, przybraną w bardzo skromną grafikę i fabułę.
Na pewno dodałbym questy umożliwiające zdobycie całych kompletnych setów zwłaszcza do prac. Wprowadziłbym
w Przygodach możliwość gry tylko z botami podobnie jak NPC – dla treningu. Nie sposób bowiem grając
z doświadczonymi zawodnikami jako świeżak uniknąć cierpkich komentarzy wynikłych z błędnego ruchu, przez co Przygody zostały zdominowane przez wąska grupę graczy a nowi się zniechęcają. Uniemożliwiłbym opuszczenie rozgrywki w Przygodach przed zakończeniem całej rozgrywki . 

Przewalutowałbym ceny za bryłki – zwiększyłbym dostępność dla mniej zamożnych graczy i dziwię się, że sztab zarządzajaący InnoGames tego jeszcze nie zrobił przez tyle lat. Jest zły przelicznik. Dodałbym do bitew fortowych więcej punktów doświadczenia. Prosty zabieg, który podniósłby opłacalność uczestnictwa aktywnego w bitwie. Tworząc nowy świat wysiliłbym się na nowy świat – inną mapę, inny układ prac, dodałbym nowe itemy wypadające
w pracach. 
Dedykowaną sprzedaż na targu dla konkretnego gracza. Wiele rzeczy bym zmienił, gdybym odkupił polską edycję The West od InnoGames. Troszkę na łatwiznę idzie producent – stwierdzam z żalem.

Usunąłbyś coś z rozgrywki?

W zasadzie z samej rozgrywki nie usunąłbym nic, a wiele bym dodał. Natomiast Regulaminem uregulowałbym sprawy dotyczące podkradania produktów, rzeczy z targu – bo mogą się w przywłaszczonych przedmiotach znaleźć się rzeczy kupione za realne pieniądze .
Regulamin powinien to ujmować w swojej treści. Wszelkie przejawy hejtu – to najtrudniejsze.

Również gracze mieli okazję zadać Ci pytania oto jedyne pytanie od gracza:

Czy lackilukas jest słowackim tenisistą?

Oczywiście, że tak – wygrałem ostatnio wielkiego szlema i zdobyłem wszystkie Puchary Domów w Hogwarcie – dzięki Ramoool.
Nie czuję się wyjątkowym graczem, ani znanym, ani najlepszym, ani nawet ciekawym i oczywiście są tu ludzie, których poznałem również osobiście i się nie zawiodłem na moich wyobrażeniach z gry. Poznałem tu ludzi znacznie ciekawszych ode mnie i tak jak powiedziałem – ludzi.

Nasz wywiad dobiega końca, chciałbyś kogoś pozdrowić?

Tak – pozdrawiam wszystkich aktywnych graczy, bez których The West byłby ubogi, pozdrawiam wszystkie osobistości i osobowości naszego Dzikiego Zachodu, które tworzą swoją legendą klimat tej gry. 

Dziękuję za wywiad życzę powodzenia w grze oraz życiu realnym 🙂

Bardzo Ci dziękuję za to, że zaprosiłeś mnie do tego wywiadu – tekst jest obszerny i dlatego zgadzam się na skróty
– z zachowaniem kontekstu . 

Lares

Zapraszamy do gry w The West

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *