previous arrowprevious arrow
next arrownext arrow
Shadow
Slider

Dziennik The West

Młody kojot i wąż

Kojot zwiedzał prerię. Młody i wesoły spotkał jaszczurkę, lisa, szkielet zwierza kopytnego i niczym się nie przejmował.
Co może się złego mi przytrafić? W razie czego ugryzę albo odskoczę.
Natknął się na małego węża i zaczepił go.
Ten w pierwszej chwili chciał się odczepić. Zmienił jednak zdanie i zaczęli się bawić w różne  zabawy. Jedne były głupie, a inne podyktowane wymyślonymi zasadami.
Dzień się  skończył i mama kojota wzięła młodego i zaniosła do reszty rodzeństwa.
Surowo zabroniła spotykać się z wszystkimi wężami.
Młody jednak spał i miał wszystko w nosie.
Następnego razu znów się natknął na węża i tym razem znów się zabawił.
Waż jednak miał interes w tym by bawić się z niedorosłym kojotem.
Z pozoru niegroźne zabawy znudziły oba zwierzaki i wąż zaproponował zabawę w chowanego. Najpierw jednak mieli się ugryźć “po przyjacielsku”. Tak zrobili, a potem każde chowało się za kamyk i wołało drugiego.
Kojot jednak nie dotrzymał tępa wężowi i w końcu się położył. Kojot zrozumiał że został oszukany i nikt mu nie pomoże. Udał że przynajmniej zasnął.
Zaciekawiony wąż podpełzł i sprawdził czy zwierzę żyje. Potem zaśmiał się i było jasne, że zabawa kojota miała być ostatnią w jego życiu.
Kojot wszystkie siły wykorzystał by ugryźć ostatni raz. Gdy padł gadowi nie było już do śmiechu gdyż stracił głowę.
Kojot dal rade uśmiechnąć się po kojociemu i padł.
Ten się  śmieje ostatni, kto głowy nie stracił.
* Opowieść wzorowana na podstawie oryginału – “Kojot wzywa tego, który nigdy nie urośnie” według plemienia Wichita
Norrtia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *