bajka

Obrażona pchła

Podczas wielu organizowanych ognisk, różne opowiadania i historie często powtarzały się, jak i zawsze można było usłyszeć nowe. Nowe, zwykle swoją modą były przyniesione z daleka, jak i znalazły się te całkiem pijackie i zmyślone.
Tym razem jeden z indiańskich włóczęgów usiadł lekko podpity i upuszczając opróżnioną whisky zgłosił się na ochotnika do opowiedzenia swojej historii, którą opłacono i zlecono mu opowiedzieć.
Podróżnik jakich wielu zorganizował podróż ze swoim aparatem do robienia zdjęć, nowym sprzętem stojącym. Chcąc wybrać się dalej wydał pieniądze na psi zaprzęg. A tak się składa, że mój pies nie nadawał się na zaprzęg i posiadał pchłę, taką którą wiecznie się wierciła. Po tym jak załatwił sobie podróżnik zaprzęg, poszliśmy ja i mój czterołapy przyjaciel pożegnać go.
Podróżnik mile się pożegnał ze mną i psem, zabierając mu jego pchłę.
Pchła dostała zadanie zwiedzenia zimnej części kraju Indian wraz z podróżnikiem.
Wyruszono wcześnie rano. Ziemia po jakimś czasie z prerii zamieniła się w ziemię szarą, pozbawioną traw
i zmarzniętą. Na szczęście psy się tym klimatem nie przejęły, a podróżnicy już i owszem. Zrobiono kilka szkiców tej surowej krainy i wyruszono znów, zgodnie z mapą w górę krainy.
Odwiedzono koczujące grupy tamtejszych Indian, którzy z chęcią za opłatą doposażyli wyprawę w karibu, mięso i szkice.
Na kolejnym odcinku nie mieli tyle szczęścia i wylądowali na ziemiach całkiem zmarzniętych, zasypanych śniegiem, a zamiast ludzi znaleźli tylko zamarzniętego łosia. Prędko jednak skorzystali i wynieśli się, gdyż niedźwiedź nie pozwolił im obozować. Stracono przy tym psa zaprzęgowego, gdyż nieszczęśnik broniąc zaprzęgów rzucił się na bestię. Gdyby nie ten wyczyn, w ucieczce zginęłoby więcej zwierząt, a może i ludzi. Zapomniano bowiem rozmrozić amunicję.
Potem zapędzili się na lód i tu zrobiono zdjęcia krainy wietrznej i ośnieżonej z każdej strony.
Pchły oczywiście nie wymroziło, a jakbym się ucieszył, gdyby mogło!
Indianin wymownie spojrzał na swoją butelkę, jednak ta pozostała pusta. Wstał i poszedł po więcej alkoholu. Gdy już go znajdzie wznowi opowiadanie…

0 razy komentowano: “Obrażona pchłaDodaj swój →

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *