previous arrowprevious arrow
next arrownext arrow
Shadow
Slider

Dziennik The West

Opowieść starego drzewa

Gdy zaszumiały lasy i trawy – ziemia okryła się zielenią, nadszedł rozkwit i bogactwo,
z którego wciąż korzystają zwierzęta. Ludzie radzili sobie nie gorzej, jednak przyszedł czas stałego osiedlenia się i trzeba było mieć coś więcej, niż udomowiony inwentarz.
Jednemu z rdzennych mieszkańców farmy na głowę spadło coś z nieba, a ptak nie raczył już wrócić po zgubioną zdobycz.
Przedmiot był podłużny koloru żółtawego z czymś co przypominało włosy. Kolba przemówiła do poobijanego człowieka by ten pokruszył ją i rozrzucił po polu, a ona mu zakwitnie i da więcej złotych kolb które są jadalne.
Człowiek jednak poczuł się głodny, a kolba nie zamierzała być zjedzoną. Prosiła, mówiła, opowiadała jaki plon da, jeśli zrobi co kazała. Obiecała nawet z nim zostać jeśli o nią zadba.
Człowiek stał się wiec rolnikiem i udoskonalił technikę sadzenia. Dbał o pole, a pole dawało plony. Wypalanie traw sprawiało, że przez długi czas była to opcja przygotowywania ziemi pod uprawę.
Karmiła ludzi zamożnych i tych mniej, a nawet biedaków. Zwierzęta pozostające
z człowiekiem, zwierzęta z lasu i latające ptactwo też znajdowało upodobanie
w pustoszeniu pól.
Kolba spełniła swoje przeznaczenie i do dziś pozostała z nimi w polu i na stole.

* Opowieść wzorowana na podstawie oryginału – “Dziwny początek istnienia kukurydzy” plemienia Abenaki

Norrtia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *