previous arrowprevious arrow
next arrownext arrow
Shadow
Slider


Dziennik The West

Zwierzęta o białych plamach

W wiosce żył stary ród ochraniający mieszkańców przed zwierzętami, które stanowiły zagrożenie dla tych co nie potrafili się obronić lub uciec. Zabijali te zwierzęta, które miały pokaźne rozmiary i wpadły do wioski, jak i te które świetnie nadawały się do straszenia dzieci. Łupem padały wielkie jelenie, łosie, watahy wilków, kojoty, pumy
i niedźwiedzie. Te ostatnie zawsze zabijano. Skóry potem suszono w słońcu, po odpowiedniej obróbce.

By dołączyć do grona najmłodszych obrońców wioski, młody myśliwy dał radę już przy pierwszej próbie zranić i dobić zwierzę, a reszta wioski  widząc jego starania znów wiedziała, że może sobie pozwolić na pozostanie w leniwej egzystencji.

Wioska miała kilku partnerów handlowych z okolicznych wiosek. Szybko okazało się, że trzeba utrzymać kontakt handlowy z najbogatszą z nich. Niestety kontakt się zerwał, a nowych kupców osada do nich nie wyprawiała.

Stary wojownik wiec zdecydował, że pośle do nich swojego syna w celu wyśnienia tej ciszy, a może nawet w razie potrzeby eskorty przez tereny leśne.

To co zastał młody wojownik, nie do końca z początku było jasne. W wiosce często widywał całe rodziny przygnębione swoją sytuacją, proszącą swojego szamana
o pomoc. Gdy zmarło się bezdzietnemu wodzowi, nikt nie czuł się dość godny by prowadzić całą wioskę w środku dziczy. Było to odpowiedzialne i niebezpieczne zadanie.
Chwilowo szaman uważany za takiego w rzeczywistości był znakomitym zielarzem, znającym sekrety matki ziemi.

Jak się okazało jego największą wadą było, że na każdy, nawet największy problem stosował tę samą metodę, która była uniwersalna i miała rozwiązywać wszelkie problemy dla których nie znał innego dobrego rozwiązania.

Gdy ludzi w wiosce ubywało, zaczęło przybywać zwierząt o białych plamach. Od razu wiedziano, które plamy były nienaturalne. Równie dziwne było też, że każde takie zwierze wydawało się mieć bardziej ludzkie wystraszone spojrzenie i gdy nastawał wieczór każde wędrowało do określanych chat i zostawało przyjęte.

Gdy chłopak zaczął się już domyślać, przyszła do niego wdowa potwierdzając jego najgorszy scenariusz. Po tej wiadomości przyszło mu się bić z myślami. Rozwiązanie problemu wydawało się niemożliwe.

* Opowieść wzorowana na podstawie oryginału – “Niedźwiedź o białym pysku” plemienia Aleutów

Norrtia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *